Image

Garden Inn - z wielką przyjemnością

2017-05-02
Rzeszów
Dnia: 2017-04-30
image

Odwiedziłam Restaurację Garden w Hotelu Hilton Garden Inn Rzeszów (al. Kopisto 1), której szefuje Piotr Stawarz. To niezwykle skromna osoba, który – zgodnie z zasadą: niech o tobie mówią twoje czyny – sam nie zabiega o uznanie, ale dania wychodzące spod jego ręki świadczą dobitnie o pasji, zaangażowaniu i znakomitej intuicji kulinarnej, z jaką oddaje się sztuce gastronomicznej. Przygotowując dwa zestawy na wydarzenie Restaurant Week, chciał nas oczarować smakiem potraw, jakich do tej pory nie było w karcie.

 

Udało się mu to znakomicie, bo już pierwszą przystawką okazały się na „6 z plusem” policzki wołowe sous-vide, które spędziły w cyrkulatorze 72 godziny! Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania; mięso kruchuteńkie, rozpływało się wprost w ustach. A smakowało tak, że po raz pierwszy zabrakło mi z wrażenia słów uznania. Zaserwowane na sałatce z jarmużem, obficie posypane kiełkami, i przyprawione kremem balsamicznym, wprowadziło mnie do kulinarnego raju.

Druga przystawka postarała się, żebym nie musiała go opuszczać. Była to zapiekana cukinia ze szpinakiem, farsz okraszony suszonymi pomidorami, wspólnie z rozkosznie rozlanym w jej wnętrzu kozim serem, smakowała po prostu wybornie. A ogromny, czerwony kleks sosu z pieczonej papryki dodawał szyku i pazura ostrości całej kompozycji.

 

Daniem głównym wersji wegetariańskiej było kremowe, szparagowe risotto. Obawiałam się go, bo generalnie unikam ryżu - szczególnie nie znoszę formy kleistej, rozgotowanej. Na szczęście Szef Kuchni podał go znakomicie przyrządzonego; ziarenka - tak jak lubię, twardawe - chrupałam z wielkim apetytem, doceniając jednocześnie ciekawy, wysublimowany smak potrawy.

 

Desery. Pierwszym był rulette z prażonymi jabłkami, serkiem mascarpone i płynną czekoladą. Bardzo dobry, oryginalnie podany, a czekolada – wprost wybitna! Zniewalający słodyczą, gęsty crème de la crème. Z każdą łyżeczką czułam, wyraźnie czułam, wypełniającą mnie, wszechogarniającą błogość. Tylko „opakowanie” owocu było trochę twardawe; polanie czekoladą było sposobem na uzyskanie pożądanej miękkości. Natomiast somlauer morelowo-waniliowy: pychota! Połączenie delikatnego biszkopta z morelą, masą orzechową i doskonałą, nie za słodką bitą śmietaną, dało oszałamiający efekt. Brawo!

Anna Drajewicz

Ambasador Dobrego Smaku

Czytaj również

2024-09-11

IX Podkarpacki Festiwal Szarlotki

2024-05-06

XVI Targi Żywności Tradycyjnej „Festiwal Podkarpackich Smaków”

2024-03-07

JARMARK WIELKANOCNY NA RZESZOWSKIM RYNKU

Projekt współfinansowany przez Szwajcarię w ramach Szwajcarskiego programy współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej
Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Podkarpackiego