Coraz więcej rzeszowskich lokali oferuje - oprócz tradycyjnych – także wegetariańskie i wegańskie posiłki. Należy do nich również Restauracja Niebieskie Migdały (ul. 3 - go Maja 8), działająca nieprzerwanie od ponad 10 lat, która „od zawsze” znana jest przede wszystkim z wyjątkowej kawy (sprowadzanej z Bolonii) i przepysznych słodkości. Ich wyjątkowe walory sprawiają, że w weekendy - bez wcześniejszej rezerwacji - ciężko o wolny stolik. Nieustannie dbając o jakość własnych wypieków oraz stale poszerzając asortyment ciast i tortów, zaskarbiła sobie rzesze wiernych i zadowolonych klientów.
Z czasem Niebieskie poszerzyły swoją ofertę o dania obiadowe. A teraz, w odpowiedzi na zmieniające się gusta i zdrowotne preferencje klientów, sukcesywnie wprowadzają dania wegetariańskie, a ostatnio – wegańskie. Ci ostatni znajdą tutaj całkiem sporo pozycji; począwszy od zup – kremów, sałatek i znakomicie skomponowanych dań, na słodkościach i wybornych lodach kończąc.
Byłam w sobotę tuż po otwarciu, a 80% stolików była już zajęta. Zamówiłam odżywcze ananasowo-bananowe smoothie z zieloną pietruszką. Pyszne, i w dodatku bardzo zdrowe. Następnie krem z batata i czerwonej soczewicy; obłędnie gęsty i sycący, posypany ziarnami, znakomity. Przeglądając dalej kartę menu, dosłownie „uwiodła mnie” składnikami sałatka wzmacniająca. A gdy zjawiła się na stole, nie mogłam się napatrzyć! Cudowna kompozycja kolorystyczna; zieleń sałat w połączeniu z pomarańczowym - cząstek pomarańczy – każdego doładuje energią jak mała czarna! Cudownie delikatny twarożek sera koziego (w wersji vege – pomijany) w połączeniu z pieczonym burakiem i orzechami, dosmaczony żurawiną – smakował rewelacyjnie. Sos winegret był przysłowiową kropką nad i uszlachetniającą całość. Och, Szefowa Kuchni, Pani Zosia ma niewątpliwie „nosa” i intuicję kulinarną. Wyborne danie!
Po zjedzeniu sałatki czułam się rześko (od pomarańczy), lekko - jak listki sałaty, zdrowa – o to zadbał burak, ze swoim bogactwem minerałów i witamin, a przede wszystkim – z pracującym „na pełnych obrotach”, kreatywnym umysłem, któremu paliwo dostarczył orzech włoski. Po takim zdrowym, odżywczym i lekkim śniadaniu życie staje się piękniejsze. I uśmiechnięte!
Anna Drajewicz