Image

Różnorodne i wysmakowane menu

2017-06-05
Rzeszów
Dnia: 2017-06-05
image

Wybrałam się do Restauracji the Garden Grille & Bar Hotelu Hilton Garden Inn Rzeszów (al. Kopisto 1) z konkretnym planem: napiszę króciutko o tym, co zjadłam. I zamieszczę zdjęcia. Taki lapidarny, krótki lecz treściwy post.

 

Ale dania z nowej karty tej restauracji były tak wyborne, że nie mogłam poprzestać tylko na kilku zdaniach. Szef Kuchni Piotr Stawarz objawił – po raz kolejny – swoje mistrzostwo; w kreowaniu, łączeniu smaków oraz składników, nadając swoim kulinarnym kreacjom bogaty, „pełny całością” bukiet i niepowtarzalny aromat. Wyczarował absolutnie zjawiskowe potrawy!

 

Ale od początku: uwielbiam zupy-kremy, a w nowym menu są dwie. Krem z białych warzyw, subtelnie delikatny, z odkrywczym kleksem soczysto-zielonej oliwy z jarmużu (sami ją wytwarzają!) – po prostu poezja… i zarazem wspaniałe preludium do drugiego: z zielonych szparagów. A ten krem już zdecydowanie wyrazistszy, z pazurem ostrości, podany z chrupiącą grzanką truflową. I z nią właśnie tworzył znakomitą, dopieszczoną całość, o konkretnym, jakże wysublimowanym smaku…

 

Sałatki: wybrałam z grillowanym łososiem, położonym na mixie sałat, bogato obsypaną intensywną czerwienią granatu. I… z dodatkiem kiwi. Zaintrygowało mnie bardzo to połączenie: ryba z miękkim, słodkim owocem? Okazuje się, że nie ma rzeczy niemożliwych dla Pana Piotra; tak zharmonizował „wiotkie” kiwi z chrupkością selera naciowego, pestkami granatu i twardawymi pomidorkami, że wyszła kompozycja piękna wizualnie, a smakowo,…. majstersztyk. Podrasowana genialnym sosem musztardowo-miodowym, w którym trzaskające ziarenka gorczycy zrobiły świetną robotę.

 

Przede mną dania główne; nieprzypadkowo wybrane, a dodatki do nich - starannie przemyślane. Ucieszyłam się ogromnie, widząc w karcie policzki wołowe; ich fenomenalny smak długo za mną chodził po Restaurant Week, na której to imprezie Szef Kuchni „wystawił” to danie do konkursu. Już wtedy - w moim osobistym rankingu - było to najlepsze danie główne, oczywiście wśród tych, które zjadłam. Teraz przepyszne, rozpływające się w ustach mięsiwo zostało zaserwowane z sorgo – rośliną z rodziny traw, nazywaną często afrykańskim prosem. Jadłam ją pierwszy raz; smakowała wybornie, przyprawiona odpowiednio i wzbogacona zieleniną. Myślę, że ma sporą szansę stać się hitem kuchni bez glutenu. A policzki – by Piotr Stawarz, z załącznikami i jego autorskim sosem – po prostu boskie. Brawo Panie Piotrze! Aha, zapomniałabym o efektownym czekadełku; proziaku z czapą aksamitnego serka koziego.

Anna Drajewicz

Czytaj również

2024-09-11

IX Podkarpacki Festiwal Szarlotki

2024-05-06

XVI Targi Żywności Tradycyjnej „Festiwal Podkarpackich Smaków”

2024-03-07

JARMARK WIELKANOCNY NA RZESZOWSKIM RYNKU

Projekt współfinansowany przez Szwajcarię w ramach Szwajcarskiego programy współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej
Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Podkarpackiego