Na profilu na Facebooku nazwali się barem szybkiej obsługi. I chyba rzeczywiście można ich tak nazwać, albowiem to po co tu przyszedłem dostałem praktycznie w niecałe dwie minuty. Ale to co oferują – w sumie trzy potrawy – z fastfoodym żarciem nie ma nic wspólnego.
Dzisiaj po raz pierwszy w Rzeszowie, o godz. 10.00 w Barze Pastrami Store (ul. Matejki 8A, pasaż pomiędzy ul. Matejki a ul. Kopernika) zaczęto serwować kanapki z pastrami. Są trzy rodzaje każda w cenie 21 zł: Klasyk (200 g pastrami z musztardą), Reuben (120 g pastrami, sos rosyjski, kiszona kapusta, ser Ementaler) oraz Kapusta (120 g pastrami, kapusta biała i czerwona). Za 11. złotową dopłatą możecie dostać o 100 g pastrami więcej. Przesmaczne kanapki pochodzą z bochenków chleba wypiekanych przez rzeszowską piekarnię Nawłoka. Do każdej kanapki pokrojone w plastry kiszone ogórki, latem będą małosolne.
Pastrami dotarło do Stanów Zjednoczonych razem z falą żydowskiej emigracji z terenów m.in. Rumunii. Początkowo robiono pastrami z gęsich piersi, bo były tanie. Mostek wołowy okazał się jednak tańszy i z czasem wołowina zastąpiła gęsinę. W 1887 r. nowojorski rzeźnik, imigrant z Litwy, zaserwował pierwszą kanapkę z pastrami, która stała się tak popularna, że rzeźnię zamienił w restaurację, w której sprzedawał sandwicze z pastrami. Jednym z legendarnych lokali, które serwuje największe kultowe kanapki jest Katz`s Delicatessen. Ich klasyczna kanapka zawiera 45 dkg mięsa i ma wysokość 10 cm.