W przedostatni dzień Restaurant Week, w towarzystwie Krzysztofa Zielińskiego, dane nam było nacieszyć kubki smakowe i wzrok daniami przygotowanymi pod okiem Piotra Stawarza, Szefa Kuchni Restauracji Garden w Hotelu Hilton w Rzeszowie (al. Kopisto 1). Uznając niewątpliwy jego talent, podkreślić należy równocześnie, że na wielkości porcji tutaj się nie oszczędza!
Przystawka:
Wersja jarska: cukinia faszerowana szpinakiem, z suszonymi pomidorami, serem kozim (z Ekologicznego Gospodarstwa Rodzinnego „Figa” Maziejuków z Mszany) i sosem z pieczonej papryki.
Ser kozi z „Figi” nie ma sobie równych. Podany na podpieczonej cukinii ze szpinakiem i suszonymi pomidorami stanowi wyborną przekąskę. Wyrazisty sos paprykowy przypadnie do gustu tym, którzy szukają ostrzejszych smaków, ale nie stanowi bynajmniej konkurencji dla samego sera.
Wersja mięsna: policzki wołowe sous-vide na sałatce z jarmużem, z sosem balsamicznym i galaretką z czarnej porzeczki.
Policzki wołowe są tu absolutnym rarytasem. Do wyjścia na talerz wystarczy im zielona sukienka z jarmużu wyszywana znakomicie wyważonym sosem balsamicznym. Galaretka z czarnej porzeczki na czerwonym winie to najsmaczniejsza biżuteria kulinarna jaką jedliśmy.
Danie główne:
Wersja jarska: kremowe risotto ze szparagami, z posypką z buraka i niteczkami chili.
Jeśli szef kuchni podaje, że risotto jest kremowe, to ono właśnie takie jest. Niektórzy mogą się doszukiwać smaków dzieciństwa i babcinego ryżu na mleku. Zielone szparagi na tle białego, ugotowanego delikatnie al dente ryżu cieszą oko, choć mogłyby być bardziej chrupiące. Smak potrawy i jej walory wizualne podbijają posypka z buraka i niteczki chilli. Mimo, że potrawa wygląda lekko, jest bardzo sycąca i z pewnością zaspokoi głód każdego jarosza.
Wersja mięsna: drobiowe roladki nadziewane szynką parmeńską i szparagami na purée z batatów, podane z młodymi warzywami i sosem cydrowym.
Najlepsze danie zestawu. Roladki drobiowe byłyby banalne, gdyby nie szynka parmeńska i szparagi. Purée z batatów nie tylko jest smaczne, ale też stanowi świetny akcent kolorystyczny. Rewelacyjny sos cydrowy - autorski wynalazek samego szefa kuchni - można byłoby spijać wprost z dzbanuszka. Karmelizowane marchewka i zielona cebulka dopełniają smaku, a posypki - czerwona z buraka i zielona z pietruszki, są jak ostatnie pociągnięcie pędzlem mistrza.
Deser:
I wersja: biszkopt przekładany kremem waniliowym i musem z moreli.
Trzy blaty biszkoptu - waniliowy, kakaowy i orzechowy, zostały przełożone kremem waniliowym i musem z moreli, w które szef kuchni wplótł orzechy włoskie i wyborne rodzynki w rumie. I wszystko byłoby idealnie, gdyby nie pierzynka z bitej śmietany polana sosem czekoladowym, które nieco drażniły oko. Przy tym deserze sprawdza się staropolskie przysłowie: Nie wierz gębie - połóż na zębie.
II wersja: roulette z prażonym jabłkiem z serkiem mascarpone i sosem czekoladowym.
Roulette z naleśnika pszennego w wersji zaproponowanej przez Piotra Stawarza przywodzi może na myśl pieczonego słonego pieroga, ale jest pysznie słodkim deserem. Po przekrojeniu, z wnętrza sakiewki wypływa mus z kawałeczkami soczystych, prażonych jabłek. Podane obok maślany serek mascarpone i sos czekoladowy stanowią znakomite dopełnienie, tym bardziej, że można je dozować wedle uznania.
Magda Osip-Pokrywka i Mirek Osip-Pokrywka
Ambasadorzy Dobrego Smaku