Coraz chętniej szukamy regionalnych pomysłów na jedzenie. Towarzyszy temu – przez zmęczenie unifikacją smaków piw przemysłowych – poszukiwania trunków z małych, lokalnych browarów. Po prostu piwa kraftowe zdobywają coraz większą rzeszę wielbicieli, których nie odstrasza cena, a zachęca unikalność i prawda smaku. Widać wyraźnie, że Bachórzec marzy o własnym minibrowarze, ale na razie brakuje na to środków. Ale jeżeli mamy pragnienie na prawdziwe mleko czy musimy kupować krowę? Skoro chcemy mieć własne – etykietą – piwo czy musimy budować od razu cały browar? Oczywiście, że nie! I dlatego taka piwna ciekawostka – pod nazwą „Duch Sanu w Bachórzu” pojawiła się w Karczmie Pod Semaforem w Bachórzu.