Pijalnia Rzeszowska to następny bar na szybko, który otworzył swoje podwoje w Rzeszowie, ten w dość „zaklętym” miejscu. To kolejna gastronomia pod adresem ul. Grunwaldzka 1, w kamienicy na tyłach kościoła farnego (wcześniej był tam bar „Połoniny u Misia i u Rysia”).
Poprzednikom jednak nigdy tu nie wychodziło, może więc ten lokal, w którym wszystko kosztuje 4 lub 8 złotych się sprawdzi? Konwencja ta – z sukcesem przetestowana w pierwszym w tym stylu w naszym mieście Szynk Rzeszowski (Rynek 5) oraz kolejnym Seta & Galareta (Rynek 10) – to bar przekąskowy z prostymi, powtarzalnymi daniami zawsze w towarzystwie kieliszka czegoś mocniejszego, ze swobodną atmosferą, gdzie można miło spędzić czas, nie wydając przy okazji za dużo.
Szynk Rzeszowski odtwarza atmosferę międzywojennego 20. lecia, Seta & Galareta to lata 70. ubiegłego wieku, czasy PRL i sekretarza Edwarda Gierka. Tutaj - przy Grunwaldzkiej - sądząc po wnętrzu też ten klimat schyłku „komuny” w Polsce był inspiracją.
Oprócz piwa, wódki czystej i kolorowej, w menu lokalu można wybierać z 14 rodzajów szotów (każdy w cenie 4 zł), a wśród nich, m.in.: Kapiszon, Pawlak, Kargul, Polo-Cocta, Koziołek Matołek, Cytrynka w autobusie czy Teraz Rzeszów.
Z Wikipedii: Shot (ang. strzał (od: szybki, mocny, jednorazowy)) – sposób przyrządzania i podawania koktajlu alkoholowego. Shot ma objętość do 50 ml. Napoje są mocniejsze od long drinków, gdyż składnikami są zazwyczaj alkohole o wysokiej procentowej ich zawartości, a sporządza się je bez składników rozcieńczających. Składniki te dodaje się w małych ilościach. Shot serwuje się w kieliszku do wódki i pije zwykle na raz.
Do zakąszenia można wybierać np. klasycznego tatara wołowego (z żółtkiem i pokrojonym w kostkę kiszonym ogórkiem i pieczarkami), tatara ze śledzia, zjeść żurek z kiełbasą i jajkiem, barszczyk z uszkami lub z krokietem, pierogi ruskie lub z mięsem, pajdę chleba ze smalce i ogórkiem oraz tosty. Każda rzecz w cenie 8 zł, za wyjątkiem małego burgera wołowego za jedyne 6 zł. Kuchnia jak widać niezbyt wyrafinowana, ale w charakterze lokalu. Jak jeszcze poradzą sobie z klimą, zawsze tam było za gorąco, to powinno być OK.
Jedna z opinii z ich profilu, która chyba najlepiej oddaje charakter miejsca: „Jedzenie tanie i pyszne, a po szotach nic się nie pamięta, bo pijesz jeden po drugim!”.